Zimno, ciemno i mokro, koniec listopada, święta się skradają. Wesoła muzyka w supermarkecie, dekoracje na ulicy i pierwsze choinki w oknach.
Czas by zamrozić karnet na siłowni, zaprzestać trening i zacząć jeść ciasta. Każdy potrzebuje kilku dodatkowych kilogramów. Nikt nie chce, by sweterek z reniferem był za luźny.
W styczniu zaczniemy znowu, rok starsi, słabsi i bardziej otyli.
Tym razem nam się uda! Zaczniemy w styczniu.
A tym czasem, możesz mi nalać więcej wina?

Niektóre rzeczy się nie zmieniają

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *